Iotape

Kiedy po raz kolejny na pytanie o atrakcje turystyczne w okolicach Alanyi pada na odpowiedź, że są to Kapadocja i Pamukkale, które od Riwiery Tureckiej oddalone są o setki kilometrów, trudno powstrzymać się od ironicznego komentarza. Tymczasem w pobliżu znanych ośrodków wypoczynkowych na wybrzeżu Morza Śródziemnego położonych jest wiele ciekawych miejsc o długiej historii. Zapewne prawie wszyscy słyszeli już o Aspendos, niektórzy - o Selge czy Perge, ale komu mówi coś nazwa Iotape? Przyznaję, że o istnieniu ruin tego antycznego miasta dowiedziałam się dopiero w 2013 roku i to całkiem przypadkowo - podczas podróży samochodem z Anamuru do Alanyi moją uwagę przyciągnęła niepozorna brązowa tablica. Kto również cierpi na chorobę brązowych tablic, ten wie, że takie kierunkowskazy posiadają potężną moc przyciągania podróżników i wywoływania zamieszania w starannie ułożonych planach wycieczki.

Bizantyjski kościół w Iotape

Brama Hadriana w Antalyi

Najpiękniejszy zabytek Antalyi to bez wątpienia monumentalna brama prowadząca na teren dzielnicy Kaleiçi. Nazywana jest Bramą Hadriana (tr. Hadriyanüs Kapısı) lub Potrójną Bramą (tr. Üçkapılar). Pierwsza nazwa stanowi pamiątkę po dawnych dziejach miasta, kiedy to w II wieku n.e. odwiedził je rzymski cesarz Hadrian, natomiast drugie określenie odwołuje się do wyglądu monumentu, który posiada trzy łukowo sklepione przejścia.

Brama Hadriana w Antalyi

Syndrom powyjazdowego obniżenia nastroju

Kolejna wyprawa ekipy Turcji w Sandałach dobiegła właśnie końca, a z tym smutnym faktem związany jest znany nam już od dawna stan obniżenia nastroju, popularnie znanego jako "dół powyprawowy". W ten sposób płynnie przechodzimy z aktywnej fazy choroby brązowych tablic do gwałtownego nasilenia się syndromu powyjazdowego obniżenia nastroju - najwyraźniej podróżowanie to choroba o wielu obliczach. Z każdym powrotem na stare śmieci pojawia się to nieprzyjemne uczucie zagubienia i nostalgii. Gdy wszystkie bagaże zostały już wyładowane, a sprawy porządkowe i organizacyjne są z grubsza ogarnięte, dopada nas smutek. Stan ten rozpoznajemy i diagnozujemy u siebie bezbłędnie, więc mamy też sprawdzone sposoby na radzenie sobie z jego objawami, a przynajmniej - na złagodzenie ich skutków.

Jaskinia Karain

Jaskinia Karain (tr. Karain Mağarası) to jedno z tych miejsc o ogromnym znaczeniu historycznym, w przypadku którego podróżni potrzebują wiele samozaparcia, żeby się do niego dostać, a na miejscu muszą bardzo wysilić wyobraźnię i posiłkować się wiedzą na temat prehistorii, aby w pełni docenić to doświadczenie. Położona w pobliżu Antalyi jaskinia była zamieszkiwana przez przodków współczesnego człowieka nieprzerwanie przez okres co najmniej 25 tysięcy lat i jest największą turecką jaskinią, w której znaleziono ślady osadnictwa ludzkiego.

Wnętrze jaskini Karain

XIX-wieczny Stambuł w oczach polskich podróżników

Turcja od dawna przyciągała podróżników, zwabionych do niej wizjami egzotycznego świata, podsycanymi przez opowieści o tajemnicach sułtańskiego haremu oraz niezwykłej architekturze miast Azji Mniejszej. Znaczna część z wędrowców przybywała do Turcji w poszukiwaniu śladów cywilizacji antycznych, ale wielu z nich pociągała także ówczesna stolica Imperium Osmańskiego, czyli Stambuł. Wśród odwiedzających to miasto osób nie brakowało Polaków, którzy docierali tu zarówno w celach czysto turystycznych, jak i politycznych czy kulturalnych. Adam Mickiewicz liczył na nawiązanie z Turcją współpracy politycznej, Henryk Sienkiewicz szukał inspiracji przed napisaniem Pana Wołodyjowskiego, a Jan Matejko - zwiedzał okolice Stambułu i namalował przy okazji kilka obrazów.

Hagia Sophia ze spokojem patrzy na turystów, którzy od wieków przybywają ją podziwiać

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS