Gökçeada

Wyspa, oficjalnie znana obecnie jako Gökçeada, a wcześniej, przez wiele wieków nazywana Imbros, jest pod wieloma względami miejscem wyjątkowym. Po pierwsze to największa należąca do Turcji wyspa, a jednocześnie - jedna z zaledwie dwóch zamieszkanych wysp tureckich na Morzu Egejskim. Stanowi także najdalej na zachód wysunięte terytorium tureckie. Co więcej, dzięki klauzuli wyłączającej lokalną ludność grecką z przesiedleń w latach 20-tych XX wieku, Gökçeada nadal zamieszkiwana jest przez niewielką społeczność Greków, których przodkowie osiedlili się na niej w czasach antycznych.

Gökçeada o zachodzie słońca

Most nad Eurymedonem (Aspendos)

Rzeka Köprüçay czyli antyczny Eurymedon przyciąga co roku mnóstwo turystów, którzy urozmaicają sobie pobyt w hotelu na Riwierze Tureckiej wykupując tzw. rafting po górskiej rzece. Tymczasem nad Eurymedonem można znaleźć również miejsca atrakcyjne dla miłośników historii - w tym położone nad rzeką wspaniale zachowane antyczne miasto Aspendos. Jeżeli wybierzecie się w poszukiwaniu historycznych ciekawostek nad Eurymedonem, to koniecznie zatrzymajcie się przy zabytkowym moście w jego dolnym biegu. Został on zbudowany w okresie rzymskim i gruntownie przebudowany przez Seldżuków w XIII wieku, a obecnie stanowi ciekawą ilustrację twórczego wykorzystania dziedzictwa starożytnego w późniejszych dziejach regionu.

Seldżucki most nad Eurymedonem

5 najbardziej irytujących bzdur wypisywanych o Turcji

Wydawać by się mogło, że Turcja to kraj na tyle dobrze znany i często odwiedzany, że pewne podstawowe informacje o nim nie powinny być notorycznie przekłamywane. W dobie powszechnego dostępu do Internetu nic nie jest jednak proste - z jednej strony mamy w zasięgu jednego kliknięcia dostęp do bogatych źródeł wiedzy, encyklopedii, kompendiów, publikacji popularnych i naukowych, ale z drugiej strony - zalewa nas stek bzdur, stereotypów, szkolnych błędów i bajdurzeń. Co gorsza, im dokładniej przeglądam zasoby internetowe, tym częściej spotykam się z tą drugą kategorią treści, w dodatku często podawaną przez poważne, wydawać by się mogło, źródła. Jeżeli przymierzacie się do stworzenia relacji z podróży, bloga, artykułu lub wpisu na forum, poświęconych Turcji, to gorąco Was proszę, zapoznajcie się z poniższą listą i postarajcie się zapamiętać jej przesłanie, a unikniecie ośmieszenia się.

Stambuł - miasto nad Bosforem

Yenice

Ze wszystkich dwunastu dystryktów, na której podzielona jest prowincja Çanakkale, Yenice jest najprawdopodobniej najrzadziej odwiedzanym przez podróżnych. Nic w tym dziwnego - położone w głębi Troady miasteczko i jego okolice nie mają turystom prawie nic do zaoferowania - nie ma tu ani ciekawych zabytków, ani nadmorskich plaż, tylko gęste lasy, wśród których skrywają się nieliczne wioski i osady dystryktu. Sama stolica - Yenice - to maleńkie, bo liczące zaledwie osiem tysięcy mieszkańców, miasteczko o prowincjonalnym charakterze, w którym widok cudzoziemca ciągle wywołuje zdziwienie.

Typowy krajobraz dystryktu Yenice - pola papryki i lasy iglaste

Kapadocka przygoda ekipy TwS (część 6) - Göreme, Dolina Mieczy, Çavuşin i Uçhisar

Drugi dzień w sercu Kapadocji zapowiadał się ciężko. Nie, nie chodziło o złą pogodę, ponieważ od rana było słonecznie, chociaż chłodno, nie było problemem również zdrowie ani kondycja fizyczna członków ekipy TwS. Rozchodziło się o wizytę w najsłynniejszym miejscu w całej Kapadocji czyli w Parku Narodowym Göreme. Nie zrozumcie mnie źle, to przecudowne miejsce, ze światowej klasy kościołami skalnymi, ozdobionymi przepięknymi freskami. Niestety jego ogromna popularność wśród turystów spowodowała, że najlepiej jest to miejsce ominąć, zwłaszcza podczas któregoś z kolei pobytu w Kapadocji, i skupić się na odszukaniu innych kościółków, również bogato zdobionych, za to praktycznie nieznanych lub zapomnianych. My jednak do Göreme musieliśmy pojechać, z reporterskiego obowiązku, więc żeby szybko mieć to za sobą, od tego punktu programu rozpoczęliśmy dzień.

Widok na miasteczko Göreme

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS