Karty Museum Pass dla turystów podróżujących po Turcji

Od dłuższego czasu na terenie Turcji funkcjonuje system kart Müzekart, uprawniający do tańszego odwiedzania placówek muzealnych oraz stanowisk archeologicznych. Niestety o Müzekart mogą ubiegać się jedynie obywatele Turcji oraz Tureckiej Republiki Cypru Północnego, oraz cudzoziemcy posiadający pozwolenie na pobyt w Turcji i studenci z zagranicy posiadający ważne legitymacje wydane przez uczenie tureckie. Z tego powodu użyteczność Müzekart dla turystów jest znikoma. Na szczęście od pewnego czasu tureckie Ministerstwo Kultury i Turystyki systematycznie rozbudowuje ofertę skierowanych dla turystów kart Museum Pass.

Museum Pass w Kapadocji

Zelve

Skansen Zelve to niesamowite miejsce w Kapadocji, stanowiące ciekawą alternatywę dla wspaniałego, ale strasznie zatłoczonego skansenu w Göreme. Podczas gdy w tym ostatnim ciężko jest w spokoju podziwiać skalne kościoły, do Zelve zaglądają jedynie nieliczne grupy turystów. Dzięki temu można tam powoli wędrować trzema dolinami, i zaglądać do wnętrza kościółków, obejrzeć dawną winiarnię i młyn. Co więcej, Zelve, podobnie jak Göreme, jest chronione jako przez UNESCO jako Miejsce Światowego Dziedzictwa.

Zelve

Karawanseraj Alara Han

Pod nazwą Alara, często pojawiającą się w relacjach z wakacji w Alanyi, może kryć się kilka odrębnych miejsc i obiektów. Tutaj przyjrzymy się seldżuckiemu karawanserajowi noszącemu tę nazwę, ale warto pamiętać, że Alara to także nazwa przepływającego przy tym budynku strumienia, wznoszącego się nieopodal zamku oraz położonego w innej lokalizacji wodospadu.

Karawanseraj Alara Han określany jest jako najsłynniejszy i najlepiej zachowany ze wszystkich hanów na terenie Anatolii. W uznaniu jego piękna i historycznego znaczenia w 2009 roku został dodany do wykazu obiektów oczekujących na wpisanie do Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Karawanseraj Alara Han

Droga do wodospadów Etler i Uçan

Jeszcze niedawno myślałem, że mam rozpoznane wszystkie wodospady regionu. Zdawałem sobie sprawę, że takich małych, kilkumetrowych jest w otaczających górach bez liku i ciężko nawet je zakwalifikować albo też bywa dużo okresowych, zależnych od pór roku i/lub opadów atmosferycznych. Ale że aż takiej wielkości wodospad pozostał prawie nie odkryty, to się naprawdę nie spodziewałem. Dobrze że są w Turcji ambitni wędrowcy, którzy ślady, a właściwie efekty swoich wycieczek umieszczają w globalnej sieci. Trafiłem w ten sposób akurat na grupkę rowerzystów, którzy byli tu niemal równy rok temu przed nami i się tym pochwalili. Ale to nie kolejne tysiące osób czy nawet miliony zaliczające oba Düdeny czy Manavgat albo któreś ze znanych i masowo odwiedzanych ruin. Takie wyprawy popieram i jak najbardziej mi się podoba. Oczywiście hity turystyczne też warto, a nawet koniecznie trzeba obowiązkowo zobaczyć. Póki jeszcze istnieją, bo tak szybko odchodzą.

Wodospad

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS