Wyprawa TwS 2011 nad Morze Czarne - część 2

Po dotarciu do Edirne drogą E80, która jest w rzeczywistości autostradą, ale na odcinku od granicy do Edirne darmową, nadszedł czas pożegnania z Krzyśkiem. Nasz autostopowicz popędził nabyć bilety na nocny autokar do Ankary, a my wyruszyliśmy na poszukiwania hotelu, bo już zaczynało się ściemniać. Po kilku próbach znaleźliśmy pokój w hotelu Açıkgöz. Odpowiadała nam zarówno jego lokalizacja w centrum miasta, jak i cena za pokój oraz rozmiary owego pokoju. W cenie (120 TL za czwórkę) znalazło się również niezłe śniadanie, w formie mini-bufetu. Ową dogodność mogliśmy docenić dopiero później, w głębi Anatolii, gdzie bardziej niż w Tracji przestrzega się postu w czasie Ramazanu.

Edirne

Wyprawa TwS 2011 nad Morze Czarne

Czy przeżyliście kiedyś prawdziwe uderzenie adrenaliny? Takie, które pomaga wykonać zadanie, które wydawałoby się niemożliwe, a po jego zakończeniu pozostawia w człowieku uczucie kompletnego wyczerpania i pewnej pustki? Jeżeli tak, to z łatwością wczujecie się w moją sytuację... Jest późne popołudnie, godzina szczytu w stolicy Turcji. Stoję właśnie między dwoma pasami trasy przelotowej przez Ankarę. Za mną znajduje się pas prowadzący w kierunku wschodnim, a na nim - nasz zepsuty samochód, w którym właśnie zostawiłam męża i dwójkę dzieciaków. Przede mną - trzy pasy zapchane autami mknącymi z prędkością około 100 km/h, prowadzonymi przez kierowców jadących z turecką fantazją. W tle, za owymi pędzącymi samochodami, znajduje się salon firmy Peugeot, w którym mam nadzieją znaleźć pomocą dłoń. Śladów wskazujących na istnienie przejścia dla pieszych - brak, zarówno patrząc w lewo, jak i w prawo... Jedno pytanie kołacze się w głowie "Jakim cudem wpakowałam się w taką sytuację? Trzeba było siedzieć w domu albo, jeszcze lepiej, wylegiwać na leżaku leniwie obserwując fale uderzające o brzeg gdzieś w odległym Anamurze.

Emrah

Jadąc dzisiaj samochodem słuchałam sobie, a jakżeby inaczej, składanki z największymi tureckimi przebojami muzyki pop. Po moim nieodmiennie ulubionym kawałku Mustafy Sandala Araba przyszła kolej na Emraha i jego hit Narin Yarim (pl. Delikatna Połówka). W tym momencie uświadomiłam sobie, że jeszcze nie pisaliśmy o tym wykonawcy. Czas więc nadrobić zaległości.

5 mało rozreklamowanych cudów natury

Niewątpliwie jednym z dobrych powodów do odwiedzenia Turcji są walory przyrodnicze tego kraju. Na pewno wśród najbardziej znanych można wymienić Pamukkale czy krajobrazy Kapadocji. My jednak chcielibyśmy zachęcić Was do odwiedzenia także innych, mniej znanych miejsc, które można zaliczyć do cudów natury.

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS