Blogi

Tradycyjny ślub - foto relacja

Wczoraj, zupełnie przypadkiem, uprawiając mój ulubiony trekking w górach Taurus, trafiłam do maleńkiej wioski, gdzie akurat odbywał się tradycyjny turecki ślub.

Cała wioska szła główną ulicą, korowód otwierał i zamykał samochód. Następnie szli mężczyźni, w każdym wieku. Potem na mule - ośle czy innym wielbłądzie - jak tradycja nakazuje jechała panna młoda w całości zakryta - od stóp do głów.

Potem szły kobiety... a na końcu - jechał samochód z prezentami. Oto migawki reporterskie dla Czytelników Turcji w Sandałach.

Skyfall a kwestia turecka

Ponieważ jedną z moich wielkich fascynacji, oczywiście oprócz Turcji, są filmy o agencie 007, nie mogę darować sobie podzielenia się wrażeniami świeżo po obejrzeniu najnowszej części przygód Jamesa Bonda. Oczywiście głównym powodem, dla którego czynię to na portalu Turcja w Sandałach, jest lokalizacja wydarzeń przedstawionych na początku Skyfall w Turcji.

Nie jest to pierwszy film ze znanej serii, którego akcja rozgrywa się na ziemi tureckiej, ze szczególnym uwzględnieniem Stambułu. Wcześniej Stambuł pokazany został w Pozdrowieniach z Rosji (1963) oraz Świat to za mało (1999). Trudno dziwić się popularności tego miasta wśród producentów filmów o Bondzie, oprócz niezaprzeczalnej malowniczości, Stambuł był podobno ulubionym miastem twórcy postaci Jamesa Bonda - Iana Fleminga. Ponadto miasto posiada reputację miejsca, w którym zarówno w czasach II wojny światowej, jak i zimnej wojny, toczyła się bezustanna gra wywiadów. Powrót Bonda na ziemię turecką nikogo więc zdziwić nie powinien.

Mandat za prędkość w Turcji

Każdy kto choć trochę mnie zna, wie, że mandat za przekroczenie prędkości w moim przypadku to tylko kwestia czasu. 

I niestety tenże czas nadszedł.

Jechałam sobie spokojnie do Pergamonu i ... złapali mnie na radar. Wyrok nie był jakiś przerażająco straszny, 150 TLY i 10 punktów karnych (o ile mi wiadomo, maksymalnie 100 punktów dopuszczalnych). panowie wzięli moje prawo jazdy (polskie) i dokumenty dotyczące samochodu i pożegnali mnie ostrzegając, ze jeszcze jeden radar stoi kilka kilometrów dalej. 

 

mandat otrzymałam, pozostało go zapłacic.....

 

Wielkopolance do sztambucha

Cieszę się bardzo, że Wielkopolanka podjęła się dyskusji.

Tym bardziej, że poruszamy sprawy tyczące się szerszego grona.

Jeśli dobrze rozumiem, optujesz za opcją zwaną ( leć i zwiedzaj ).

Czyli po przylocie i zakwaterowaniu - ( pytanie zasadnicze - czy w hotelu ), następuje leasing autka ( krótkoterminowy ) i w Polskę...   eee...   w Turcję...

Strony

Subskrybuj RSS - blogi