Szlak Licyjski

Marzy mi się wędrówka Szlakiem Licyjskim. Nie mam wystarczającego doświadczenia i orientacji, żeby ocenić ile czasu potrzeba na przejście całego... Ile to jest w praktyce 500 km? Czy ktoś z Was był i wie? A może też macie takie marzenie?
hej, przeszedłem kilka lat temu spory kawałek (Demre - Gedelme). Rzecz wygląda wg mnie tak: 1. osobiście planowałem wybrać się tam samotnie (choć ostatecznie wskutek różnych zbiegów okoliczności szedłem w grupie 4os.) i przejście jednoosobowe polecałbym jedynie osobie z dużym doświadczeniem górskim (w tym również w górach suchych), dobrze dającej sobie radę z nawigacją. Przy tych założeniach - można. 2. 500 km w praktyce raczej nikt nie robi, ale na szczęście Drogę Licyjska można bardzo łatwo dzielić na dowolne mniejsze odcinki. Ponieważ gubienie drogi jest tam normą, ja bym przyjął średnią nie więcej niż 15km dziennie (no chyba że jesteś terminatorem, wtedy pow.20km/dzień, na wielodniowej trasie więcej nie wyciągniesz) 3. ja szedłem we wrześniu - gorąco, choć da się wytrzymać. Minusem są wyschnięte studnie, a pozyskanie wody na tej trasie jest kluczowym problemem. Plusem - wszędzie pełno dojrzałych owoców :) Gdybym miał polecać - poleciłbym maj. 4. Nie wszędzie znajdziesz nocleg i jedzenie, a zwłaszcza wodę, więc namiot (lub "coś-do-spania") i zapas żarcia i stały zapas wody są niezbędne. 5. Trasa jest niesamowita i na pewno będę próbował przejść jeszcze brakujący kawałek (lub St.Paul Trail). Przed wyruszeniem warto poczytać trochę o kontekście kulturowo - historycznym, bo wówczas całość zyskuje podwójnie.
wybieramy się tą drogą za 2 tygodnie.. czy mógłbys podac jakis namiar na siebie, jeśli nie masz nic przeciwko to popytałabym o parę rzeczy.. pozdrawiam, Magda (gg3820231)

Szlakiem nie szedłem ale znam te okolice. Jeździłm wzdłuz wybrzeża jak równiez zapuszcałem sie troche w góry miedzy Fethiye a Antalyą. Max wzniesienia to około 3000m. A schodzisz praktycznie na poziom morza.

Czyli w praktyce przewyzszenia beda spore. Odległośc 500km też. 

I chyba najwazniejsze- kiedy chcesz iść. W lecie raczej umrzesz niz przejdziesz.

Las jest do około 1500-2000 metrów potem moga być gołe skałe. Często wapienne, wiec roznie bywa z wodą. Do tego tereny sa dzikie. Samotna wedrówkaw razie kontuzji może byc niebezpieczna. 

Tyle moge podpowiedziec na podstawie moich wijazy.

Myslalem , zeby kiedys przejsc chociaz kawałek bo lLicyjskie Wybrzeże to mój ulubiony region w Turcji.

net-nets

Dzięki za odpowiedź, Piotrze. Trochę w międzyczasie poczytałam i na oficjalnej stronie SL w jednej z relacji podają, że całość kosztuje 5-6 tygodni. Umarłabym i to niekoniecznie wybrawszy się latem... Usłyszałam w zeszłym roku od naszej przewodniczki, że to jej ulubiony kawałek Turcji, a że kraj ten mnie mocno zauroczył i to duża zasługa tej pani, zaczęłam się nieśmiało interesować Licją i trochę się zafiksowałam. Zamówiłam książkę o SL (autorstwa dziewczyny, która szlak wytyczyła) i zaglądam codziennie do skrzynki z nadzieją, że może już przyszła. Kombinuję, kiedy by najlepiej jechać i chyba będzie to wiosna 2011, na jakieś 2 tygodnie. Pewnie dobrze byłoby zacząć w Fethiye i przejść ile się da w tym czasie. W następny urlopik ewentualnie ciąg dalszy.

Witaj nets. Chodzi mi o książkę o której wspominasz dotyczącą SL. Czy mógłbyś podac jakieś namiary na ową publikację ? Nigdzie nie trafiłem na jej ślad. Pozdrawiam PS

Książka o której mowa to The Lycian Way autorstwa Kate Clow (w języku angielskim, of course).

Więcej szczegółów oraz możliwość złożenie zamówienia znajdują się na stronie Trekking in Turkey.