polsko - turecka dobranocka...
Dodany przez jacky6 - Opublikowano dnia 23/09/2011 - 22:38
- Ostatnio zmodyfikowano 19/12/2011 - 23:59
Tagged: Wszystko o Turcji
pierwsza tej polskiej i zarazem tureckiej jesieni...
i jaki fojoski weekend - jakże chciałoby się do mocna wyspać...
bo pozostaną nam tylko jesienno - zimowe wspomnienia wojażów po ziemi tureckiej...
miłych a głębokich snów życzę...




ze zmęczenia idę spać...
i Wam też radzę...
bo przed nami jeszcze sporo przedswiątecznych prac...
PS - karpie nadal są dowożone...
ićta spać...
te długie grudniowe wieczory są zabójcze ...
więc lepiej je przespać...
dobranockowo...
podtrzymuję - może i sztucznie wątek...
to tylko tak dla stałych bywalców...
bo i dnie w życiu trafiają się różne...
a noce - są już ciemne, wręcz czarne...
idziemy spać by odciążyć się od bagażu zdarzeń ...
kto chce - niech dołączy...
administracja gwarantuje anonimowośc, prześmichujek nie będzie...
dobranoc...
a właściwie jak to jest po turecku - nie słownikowo ale tak rodzinnie ?
Ale to słownikowo i uprzejmie, tak się żegnamy wieczorem w restauracjach/hotelach itd. Rodzinnie to nigdy nie miałam okazji nocować u rodziny tureckiej nie umiejącej mówić po angielsku :P
Tak więc: iyi geceler, dzisiaj plany były na dodanie kolejnego punktu z trasy i to całkiem ciekawego, ale trzeba będzie poczekać, bo zepsuta bateria łazienkowa miała pierwszeństwo :(jedno z niewielu słów których nauczyliśmy się w Kizkalesi...
przy czym nauczono a raczej poprawiono nas, że wymawia się bardziej twardo a mianowicie - iyi gedżeler...
narka...
ja też zagoniony, korzystam z ostatnich zapewnie dni coby zaprowadzić porządek na przydomowym ogródku...
a dnie są już coraz krótsze i długie noce już tylko przy monitorze, rzecz jasna po wykonaniu wszystkich innych domowych obrządków...