Hierapolis

Położenie


Region: Wybrzeże Egejskie
Zabytek reprezentuje czasy: rzymskie, bizantyjskie.

Opis

Większość wycieczek zorganizowanych dociera do Pamukkale z jedną myślą: zobaczyć niezwykłe formy wapienne i wymoczyć się w słynnym basenie Kleopatry. Jednakże Pamukkale to nie tylko białe tarasy, to również miejsce interesujące dla miłośników historii starożytnej. Tuż przy wapiennych tarasach zwanych trawertynami położone są ruiny starożytnego uzdrowiska Hierapolis, do którego starożytni Rzymianie, a następnie Bizantyjczycy przybywali, aby podratować zdrowie. Tak więc pomysł sanatorium jest starszy, niż mogłoby się to nam wydawać. Niestety nie wszystkim kuracjuszom udawało się ozdrowieć, stąd rozległa nekropolia, gdzie możemy podziwiać interesujące formy nagrobków starożytnych.

Nekropolia w Hierapolis
Hierapolis, jak każde typowe miasto starożytne, mogło pochwalić się świątyniami, amfiteatrem, rynkiem - nazywanym wówczas agorą oraz łaźniami publicznymi. Pozostałości tych budowli możemy podziwiać przechadzając się pośród ruin, jednocześnie słuchając ogłuszającego wręcz "śpiewu" cykad. Cykady zresztą pozostaną na zawsze w mojej pamięci związane z tym miejsce, zwłaszcza po wysłuchaniu "fascynującego" wykładu jednego z pilotów wycieczek, który oznajmił zdumionej gromadce turystów, iż odgłos wydawany przez cykady jest wywołany przez "wibrowanie pęcherzem"... Oczywiście chodziło tu o pancerz tych specyficznych owadów, ale ci, którzy starali się słuchać uważnie, mieli w tym momencie wiele radości.

Hierapolis
Prawdziwi podróżnicy w sandałach nie zawahają się przed wyzwaniem znalezienia Martyrium Świętego Filipa, chociaż dotarcie do tego miejsca męczeńskiej śmierci wymaga wspinaczki oraz bliskich spotkać z miejscowymi ostami. No, ale widok ośmiokątnej budowli może wiele zrekompensować.
Jednym z najbardziej pobudzających wyobraźnię miejsc jest Plutonium. Jest to miejsce w którym spod powierzchni ziemi wydobywały się, i nadal wydobywają, trujące gazy. W czasach starożytnych kapłani lub kobiety nazywane wyroczniami, poddając się działaniu tych gazów, wieszczyły przyszłość. Plutonium w Hierapolis jest dość trudne do zlokalizowania, prawdopodobnie celowo unika się nadawania temu miejscu rozgłosu, ponieważ gazy mogą stanowić dla turystów realne niebezpieczeństwo.

Hierapolis - amfiteatr
Jedną z większych atrakcji Hierapolis jest rzymski amfiteatr, który pomimo skromniejszych rozmiarów niż ten w Efezie, jest zachowany w doskonałym stanie.

Amfiteatr w Hierapolis

Poniższy film prezentuje ruiny Hierapolis oraz nekropolię:


Dojazd

Najpopularniejszą metodą dotarcia do Hierapolis jest przyłączenie się do wycieczki zorganizowanej.

Niezależnym podróżnikom zalecamy dojazd do Denizli, a następnie przesiadkę na autokar lub dolmusz do Pamukkale. Bardziej zamożnym lub wygodnym turystom można polecić wzięcie taksówki.

Przeczytaj więcej o białych tarasach Pamukkale


Do Pamukkale można tez dotrzeć wypożyczonym samochodem. Zrobiliśmy sobie taką wycieczke z Marmaris, wyszło duzo taniej niż za zorganizowaną wycieczkę nawet przez lokalne biuro. Po drodze mieliśmy dodatkowe atrakcje; jechaliśmy piękną trasa widokową pośród gór, na jezdnię wychodziły żółwie, jedliśmy w lokalnej knajpce lokalny kebab:). A przede wszystkim nikt nas nie poganiał i nie maszerowaliśmy w grupie po bawełnianych tarasach, zdecydowanie też zyskaliśmy na czasie. Samochód miał pełne ubezpieczenie był nowy i sprawny; nie rozumię dlaczego ludzie boją się w Turcji wypożyczać auta?

Zawsze pochwalam niezależne podróżowanie, chociaż sama przemieszczam się po Turcji głównie pociągami i autokarami. Zresztą przy pokonywanych przeze mnie odległościach wychodzi to najkorzystniej cenowo, no i wygodniej.

Do krótszych jedno- czy dwudniowych wycieczek wynajem auta to dobry pomysł.

Czemu ludzie się boją wypożyczania aut w Turcji? Mogę wskazać kilka powodów:

* Wysokie ceny benzyny (czy rzeczywiście? ile płaciliście?)

* Niepewność co do warunków ubezpieczenia samochodu

* Ryzyko stłuczki i wypadku (słyszałam, że turecka drogówka często staje po stronie swoich rodaków w przypadku sporu)

* Styl jazdy Turków - na trasie jest ok, chociaż w czasie deszczu widziałam sporo aut na poboczach i w rowach. W dużych miastach (Istanbul, Izmir) to koszmar kierowcy.

Czy możesz coś więcej napisać o wynajmie auta - na pewno znajdzie się wielu ciekawych takich wiadomości.

Wynajmowałem auto w Marmaris. Pięć dni w 2006 180 juro. Samochód Ford Escort. Diesel 1,6. Palił 4 litry ropy na setke i to jezdzac ostro po górach. Samochod z wypozyczalni. Dokumenty sprawdzone warunki ubezpieczenia byly po angielsku. Jak mi tłumaczyl wlasciciel to byla specjalna okazja a samochod jego osobisty. Chyba rzeczywiscie bo zadbany a jak oddawalem to dokladnie obejrzal czy nie ma rys. Dlatego przy wypozyczeniu warto samemu obejrzec czy gdzies nie jest obity. Problem byl jak w polowie drogi zaczal wyc komp pokladowy i wyswietlal jakies komunikaty po turecku. Instrukcja tez byla po urecku. Z dusza na ramieniu dojechalem do pensjonat gdzie spalismy po drodze i spytalem sie wlasciciela co sie stalo. Okazalo sie, ze zabraklo wody w spryskiwaczu :-). ad rem paliwo jest bardzo drogie. Warto zajrzec na strony pzmotu. Stłuczki zdarzaja sie wszedzie. Pozyczonym samochodem z zalozenia jezdzi sie ostroznie. Policja ogolnie jest ok. Ale moze byc problem z dogadaniem sie w razie stluczki. Nie nalezy NIGDZIE przekraczac dozwolonej predkości. na trasie jedziemy 90-100/h. Bo mandaty sa bardzo wysokie a policja potrafi schowac sie za byle kamieniem. Styl jazdy jest rzeczywiscie ok. Wypadki po deszczu wynikaja z tego ze zmoczony deszczem pyl na drodze dziala jak maselko. Duze miasta to wyzwanie dla kierowcy. Niedzielny sobie nie poradzi. No i potrzeba dobrego pilota.
Bylam pierwszy raz w turcji nie znam tureckiego i bez bilota i najmniejszych problemow mozna zwiedzic samemu na wlasna reke Turcje . Pilot wcale nie jest koniecztny ale to tylko moje subiektywne zdanie. Pozdrawiam Ewelina