Gelibolu
Położenie
O mieście
Miasteczko, znane na arenie międzynarodowej jako Gallipoli, znajduje się na półwyspie noszącym tę samą nazwę. Administracyjnie należy do prowincji Çanakkale, chociaż położone jest w Europie, a stolica prowincji - w Azji.
Widoczek z Gelibolu
Półwysep Gallipoli, którego największym miastem jest właśnie Gelibolu, jest od strony zachodniej obmywany przez wody Morza Egejskiego, a od wschodu - przez cieśninę Dardanele, wiodącą ku Morzu Marmara. Przez to strategiczne usytuowanie półwysep był niemym świadkiem długotrwałych i niezwykle krwawych walk o opanowanie cieśnin prowadzących na Morze Czarne w czasie I wojny światowej.
Historia miasta
Gelibolu zostało założone w V wieku p.n.e. jako Kallipolis (po grecku 'Piękne Miasto'). Współczesna nazwa jest zresztą zniekształceniem tego pierwotnego miana.
Od początku miasto odgrywało ważną rolę, po pierwsze z powodu bliskości Konstantynopola, a po drugie - ze względu na położenie przy cieśninie wiodącej na Morze Marmara - jako baza marynarki wojennej.
Cesarz bizantyjski Justynian I ufortyfikował Gelibolu. Z jego rozkazu zbudowano w nim również magazyny wojskowe, w których przechowywano zboże i wino. Po zdobyciu Konstantynopola przez rycerzy z IV wyprawy krzyżowej w 1204 roku i powstaniu Cesarstwa Łacińskiego Gelibolu przypadło Wenecjanom.
W 1306 roku miasto zdobyli Almogawarzy - siły specjalne Królestwa Aragonii, służące jako najemnicy pod dowództwem słynnego awanturnika z Sycylii, Rogera de Flor. Po śmierci przywódcy jego wojacy wymordowali prawie wszystkich mieszkańców Gelibolu, a następnie wycofali z miasta, niszcząc uprzednio jego fortyfikacje.
W marcu 1354 roku okolice Gelibolu nawiedziło silne trzęsienie ziemi, które spowodowało prawie całkowite zniszczenie miasta i w efekcie jego opuszczenie przez greckich mieszkańców. Nadarzającą się okazję wykorzystał Sulejman Pasza, syn sułtana osmańskiego Orhana I, który szybko zajął ten teren, ufortyfikował go i obsadził rodzinami tureckimi, sprowadzonymi z Anatolii. Cesarz bizantyjski Jan VI, pragnąc odzyskać miasto, zaproponował Turkom znaczną kwotę za zwrócenie Gelibolu, jednakże spotkał się z odmową. Sułtan stwierdził, że miasto nie zostało zajęte przy użyciu siły, a daru od Allacha nie można odrzucić.
Na wieść o utracie Gelibolu w Konstantynopolu wybuchła panika, a cesarz Jan VI został obalony. Wierzono, że wkrótce stolica Bizancjum również dostanie się w ręce tureckie. Co prawda w rzeczywistości minęło 99 lat zanim doszło do ostatecznego zniszczenia Cesarstwa Bizantyjskiego, jednakże zdobycie przyczółka w Europie znacznie ułatwiło siłom osmańskim opanowanie terenów Tracji. W przeciągu niespełna 10 lat całe jej terytorium, włączając w to Adrianopol, znalazło się pod panowaniem osmańskim.
W połowie XV wieku przyszedł na świat w Gelibolu Piri Reis (dosłownie Kapitan Piri), którego pełne imię brzmiało Hadji Ahmed Muhiddin Piri, Ahmet ibn-i el-Haç Mehmet El Karamani. Był osmańskim admirałem, ale przede wszystkim zapisał się jako geograf i kartograf. Stworzone przez niego mapy zostały zebrane w formie Księgi nawigacji (tr. Kitab-ı Bahriye) - atlasu połączonego z dokładnymi informacjami dla nawigatorów. Co ciekawe, zawierał on nie tylko mapy basenu Morza Śródziemnego, ale również fragmenty wybrzeża Ameryki. Warto pamiętać, że mapa pochodzi z 1513 roku, czyli powstała zaledwie 21 lat po odkryciu tego kontynentu. Co więcej, w 1929 roku w archiwach Pałacu Topkapı w Stambule odkryto wykonaną przez Piri Reisa mapę świata - to najstarsze tureckie, a zarazem jedno z najstarszych zachowanych na świecie wydawnictw pokazujących wybrzeża Nowego Świata.
Portret Piri Reisa z jego muzeum w Gelibolu
Podczas wojny krymskiej w Gelibolu stacjonowały wojska francuskie i brytyjskie, które wzmocniły 600-letnie fortyfikacje. Zadaniem aliantów była obrona Stambułu przed zajęciem go przez Rosjan.
Wkrótce sytuacja uległa dramatycznej zmianie: podczas I wojny światowej samo miasto, jak i cały półwysep Gallipoli broniło się przed zdobyciem przez aliantów, dążących oczywiście do zajęcia Stambułu. Podczas krwawych walk o utrzymanie półwyspu pod kontrolą turecką wsławił się młody dowódca - Kemal Pasza (czyli późniejszy Atatürk). Sława "obrońcy Gallipoli" znacznie ułatwiła mu późniejsze działania jako obrońcy Turcji w wojnie o niepodległość.
Pomnik Mustafy Kemala w Gelibolu
Co prawda większość mieszkańców Gelibolu stanowili Grecy, nie zostali oni jednak na mocy Konwencji o Wymianie Ludności Greckiej i Tureckiej przesiedleni po 1923 roku na tereny Grecji. Uchroniła ich przed tą koniecznością przynależność Gelibolu do prefektury Stambułu, której grecka ludność została wyłączona z obowiązku przesiedlenia.
Gelibolu obecnie
To niewielkie miasto (około 28 tysięcy mieszkańców) słynie z puszkowanych sardynek. Jest również ważnym portem dla promów kursujących między Europą a Azją. Gelibolu to całkiem malownicze miasteczko, w którym większość interesujących miejsc skupia się w pobliżu portu. Bez problemu można tu znaleźć restauracje serwujące dania kuchni tureckiej, w tym smaczną pide.
Serowa pide z miejscowej lokanty
Gelibolu ożywa co roku przez okres około jednego tygodnia, kiedy to najeżdżają go tłumy turystów z Australii i Nowej Zelandii. Przybywają oni w celu upamiętnienia Dnia Anzac - 25. kwietnia. To święto obchodzone jest ku pamięci żołnierzy Australijskiego i Nowozelandzkiego Korpusu (ANZAC), którzy walczyli i polegli w trakcie I wojny światowej podczas walk toczonych na półwyspie Gallipoli. Jeżeli nie jesteście szczególnie zainteresowani tymi obchodami, lepiej odwiedzić Gelibolu w innym terminie - hotele są w pełni obłożone, a promy i autokary zarezerwowane z dużym wyprzedzeniem.
Centrum Gelibolu
Co warto zobaczyć
Muzeum Wojenne Gelibolu - zawiera pamiątki z czasów I wojny światowej, w tym zdjęcia i listy pisane z frontu. Czynne codziennie za wyjątkiem poniedziałków, od 9:00 do 12:00 i od 13:00 do 18:00. Wstęp kosztował w 2011 roku 2,5 TL.
Muzeum Piri Reisa - ciekawie zlokalizowane w kamiennej wieży, która jest pozostałością z czasów greckiego osadnictwa w Kallipolis.
Wieża, w której mieści się Muzeum Piri Reisa
Przeczytajcie więcej o Muzeum Piri Reisa w Gelibolu.
Jak dotrzeć?
Autokarem: ze Stambułu (4,5 godziny jazdy), z Edirne (3 godziny).
Dolmuszem: z położonego w południowej części półwyspu miasta Eceabat (1 godzina jazdy).
Promem: z Lapseki położonego po azjatyckiej części cieśniny Dardanele (30 godziny).
Port w Gelibolu
Samochodem: Samochodem: ze Stambułu płatną autostradą (E80) lub darmową drogą ekspresową (nr 100) do Silivri. Stamtąd należy odbić lekko na południe, kierując się na Tekirdağ (droga nr E84/110).
Z Tekirdağ istnieją dwie opcje: szybka i widokowa. Zwolennicy prędkości powinni jechać trasą 110 przez Malkara aż do Keşan, a stamtąd odbić na południe drogą nr 550/E87. Całkowita długość trasy wynosi 296 km. O wiele ciekawszym doświadczeniem jest przejazd trasą wiodącą wzdłuż wybrzeża, przez miejscowości Kumbağ i Şarköy. Jest to odcinek widokowy, jednak z powodu bardzo kiepskiej nawierzchni na pierwszym odcinku dość wolny. Długość tej trasy wynosi 267 km.
Jadąc z Edirne należy trzymać się trasy 550/E87, przez Uzunköprü i Keşan. Długość trasy to 179 km.


